Czas na e-biznes (blog grafików, programistów, webmasterów)
Obudzilem sie, mialem zwalony sen, bylem w stanach, w jakims wielkim 50 pietrowym garazu dla samochodow, zaczynal sie walic, a ja probowalem zjechac winda na dol, ale winda zjechala na 20te pietro i sie zaciela, pozniej jakies chore wstawki z moim wujkiem i jego glowa miedzy drzwiami windy a podloga… ludzie skaczacy przez okna… cos jak WTC, popierdolone:)
Przypomnial mi sie kawalek The Pixies - Where is my mind, z filmu Fight Club.
Generalnie zapomnialem jak wyglada praca, jak wyglada komputer, zaniedbalem tez chyba spoleczenstwo internetowe, znajomosci z netu.
Wrocilo mi jakies przeziebienie, czuje sie dzis srednio, a od 3 dni jade na tabletkach przeciwbolowych bo mnie dziaslo napierdziela od rosnacego chyba krzywo zeba nr8, musze isc do dentysty.
webjay
sierpień 21st, 2006 at 13:48:24
Fight Club - najlepszy film na swiecie ;)
Maly, zle Ci bez tych wszystkich elektronijek? :) me od tygodnia mniej wiecej nie wlaczyl swojego Tv i jakby sie fajniej zrobilo - na wszystko jest czas, nie klne w trakcie ogladania wiadomosci… radio tylko mam wlaczone i jest gitara.
Jeszcze bedziesz to oderwanie od neta z zalem wspominal… ;)))