Bardzo interesująca i pouczająca historia, która po raz kolejny potwierdza, że pieniędzy nie robi się jakością, tylko marketingiem: http://jarmark.org/post/geminopl-first-in-first-out/
Bardzo interesująca i pouczająca historia, która po raz kolejny potwierdza, że pieniędzy nie robi się jakością, tylko marketingiem: http://jarmark.org/post/geminopl-first-in-first-out/
This entry was posted on środa, Styczeń 16th, 2008 and is filed under varia. You can follow any responses to this entry through RSS 2.0. You can leave a response, or trackback from your own site.
Arclite theme by digitalnature | powered by WordPress
#1 by webjay on Styczeń 17th, 2008
Quote
mysle, ze takich lub podobnych historii sa tysiace… ta ktora przedstawiles, jest… nieciekawie opowiedziana ;)
#2 by shark on Styczeń 17th, 2008
Quote
w mysl: jak jestes malo inteligentny ale umiesz sprzedawac bedziesz bogatym glupcem, jesli jestes intelektualista i np. umiesz pisac wiersze bedziesz bogaty dopiero po smierci.
#3 by webjay on Styczeń 17th, 2008
Quote
shark: dobre :)
#4 by shark on Styczeń 17th, 2008
Quote
sis:) zyje z handlu, a czy jestem glupi czy madry to nie wiem ;P
znam goscia, ktory sprzedaje w detalu male komponenty elektroniczne z marza 300 %. korzysta tylko na tym ze ludziom sie nie chce sprawdzic ile co kosztuje, a ze z natury to sa tanie rzeczy w granicach np. 1 zl to nikt sie nie denerwuje ze placi 3 albo 4 zl bo szacuja ze to tyle moze kosztowac. 300 % od ceny sklepowej.
strasznie mi sie podoba ten program, bodajze na tvn jak psuja cos i wolaja speca, ktory bierze np. 200 zl za nic nie zrobienie a czesto za spierdolenie czegos. tak sie zastanawiam, ze w dwie godzinny dziennie w duzym miescie gdzie nie popsujesz sobie nazwiska mozna by dorobic kilka kola miesiecznie ;-)
#5 by webjay on Styczeń 17th, 2008
Quote
300% marzy – a co w tym zlego? IMHO nic ;)
a co do 200 zl za nic nie robienie – chyba juz lepiej byc jednak fachowcem z dobra reputacja i brac tyle samo. zamiast kilku kola miesiecznie, masz kilkanascie kola miesiecznie – sam zreszta wiesz jak jest. zrobisz dobrze jednemu – to Ci przysle kolejnych 3-5.
#6 by rafalski on Styczeń 17th, 2008
Quote
W Irlandii sprzedawałby to samo z 1000% marży i nie miałby konkurencji. chociaż ostatnio widzę zmiany: Durny kabel USB, który kosztował w sklepie 10 Euro, teraz kosztuje 5-6. Na Allegro pewnie jakieś 6-8 zł.
#7 by shark on Styczeń 17th, 2008
Quote
nie mowie ze cos zlego. mowie ze jest dobrym handlowcem.
tylko trzeba byc fachowcem, a to juz wymaga zaangazowania, ktorego wiele osob nie potrafi w sobie wyzwolic. generalnie, jesli chcesz zarabiac dlugo musisz byc dobry bo inaczej ludzie nie beda przychodzic. odnosnie siebie to miala byc cyniczna uwaga z racji tego ze ja raczej nie nadaje sie do prac technicznych :]
#8 by shark on Styczeń 17th, 2008
Quote
co do sprzedazy w irlandii. to juz jest import, a co za tym idzie biznes. biznes sie robi na sprzedazy, ale nie kazdy kto jest dobrym handlarzem bedzie dobrym biznesmenem. czesto zauwazam taki problem, ze ludzie ktorzy prowadza male dzialalnosci funkcjonuja bardzo dobrze dopoki nie zaczna tworzyc malego przesiebiorstwa, tzn. zatrudniac wiecej niz 2-3 ludzi, otwierac nowe punkty dystrybucji, itd. moim zdaniem wynika to z braku umiejetnosci zarzadzania. czesciej nawet w handlu uklada sie lepiej tym ktorzy nie potrafia dobrze sprzedawac, ale bardzo dobrze potrafia sobie skompletowac kadre sprzedajaca i nimi zarzadzac. z drugiej strony sprzedaz i zarzadzanie sa sobie potrzebne, bo ja sie umiesz dobrze sprzedac swoim ludziom to beda cie sluchac, a jak bedziesz dobrze zarzadzal to razem mozecie sprzedac prawie wszystko :)
#9 by shark on Styczeń 17th, 2008
Quote
tfu export
#10 by mapet on Styczeń 18th, 2008
Quote
Historyjka jakich wiele to na pewno. Po przeczytaniu wpadlem na pomysl ze jesli za robienie interfejsu dla zwyklego uzytkownika bierze sie “programista” i serwis jest robiony dla idei a nie dla czlowieka po drugiej stronie kabla to zawsze jest gigantyczne ryzyko porazki.
Sam mam na koncie sporo skopanych interfejsow ktore pomimo urody calosci tylko dobijaly sajty. Zanim kto kolwiek ruszy do sprzedazy czego kolwiek dobrze miec za pazucha dobrze dzialacy produkt ktory wywoluje sympatie uzytkownika. No chyba ze sie sprzedaje obietnice ale to juz inna profesja.
Jesli chcieli poruwnywac ceny tysiaca produktow to dlaczego swiadomie sami systematycznie sobie odcnali droge do tego inwestujac w najgorsze z mozliwych technicznych rozwiazan ktore zestarzaly sie zanim skonczyli sajta.
Jesli sie chce wykopac dol w ziemi to nie trzeba zakladac po to fabryki koparek. Inna sprawa ze wlasnie teraz, po takiej lekcji ci ludzie maja powazne szanse na sukces.
Bledow nie popelnia tylko ten kto sie nie rozwija.