Czas na e-biznes (blog grafików, programistów, webmasterów)
Dzis w sklepie poprosilem o wino rozowe… Nie bylo. Podobno przez weekend wszystko wykupili… No to poprosilem jakies biale polwytrawne - bylo tylko jedno… Ale kobieta dodala, ze pol slodkich to ma jeszcze kilka… Wracam z ta flaszka do domu i mysle sobie albo kobieta mnie zwalkowala albo jakis nowo-marketing w nazewnictwie. Bo jak wino ktore nie jest ani wytrawne ani slodkie moze miec dwie osobne nazwy? No i masz - czegos sie nauczylem:
- wytrawne - do 1,5% cukru,
- półwytrawne - od 2 do 4% cukru,
- półsłodkie - od 4,5 do 7,5% cukru,
- słodkie i bardzo słodkie - od 8 do 16% cukru.
RAFi
listopad 13th, 2008 at 12:06:13
No ale tak jest nie od dziś, sisiaczq. ;P
webjay
listopad 13th, 2008 at 12:29:24
Tylko niestety ja jestem totalnym laikiem w sprawie win :)
RAFi
listopad 13th, 2008 at 12:37:33
A ja swego czasu, jeszcze gdy w Poznaniu mieszkałem, widziałem w oknie wystawowym pewnego sklepu monopolowego kartkę zapisaną markerem:
PIJ WINO, BĘDZIESZ WIELKI!
webjay
listopad 13th, 2008 at 12:45:26
ja nie pilem, a uroslem ;)))
RAFi
listopad 13th, 2008 at 17:23:50
Skąd wiesz co Ci dolewali do pysznych obiadków dla małych bobasów? ;>
rafalski
listopad 13th, 2008 at 19:54:18
Pamiętam, że lata temu, gdy bodaj pierwszy raz kupowałem wino we Francji, nie mogłem znaleźć znanego z kraju oznaczenia - słodkie, wytrawne, czy gdzieś pośrodku.
“Skąd mam wiedzieć, które wina tutaj są wytrawne?”
“Wszystkie” - odpowiedział mi ktoś lepiej obeznany z tematem.
webjay
listopad 14th, 2008 at 01:15:11
:)))