Dzis w sklepie poprosilem o wino rozowe… Nie bylo. Podobno przez weekend wszystko wykupili… No to poprosilem jakies biale polwytrawne - bylo tylko jedno… Ale kobieta dodala, ze pol slodkich to ma jeszcze kilka… Wracam z ta flaszka do domu i mysle sobie albo kobieta mnie zwalkowala albo jakis nowo-marketing w nazewnictwie. Bo jak wino ktore nie jest ani wytrawne ani slodkie moze miec dwie osobne nazwy? No i masz - czegos sie nauczylem:

- wytrawne - do 1,5% cukru,
- półwytrawne - od 2 do 4% cukru,
- półsłodkie - od 4,5 do 7,5% cukru,
- słodkie i bardzo słodkie - od 8 do 16% cukru.