Oglądam ostatnio sklepy z wiatrówkami i naprawdę nie rozumiem, jak można wydać 5k czy 10k na karabinek. Już lepiej chyba kupić łuk, albo proce… No chyba, że ktoś jest totalnym pasjonatem lub uprawia ten sport zawodowo… Ale te wiatrówki zabijają – cenami:
#1 by rafalski on Czerwiec 25th, 2009
Quote
Tzn. oczekujesz poparcia, żeby kupić ze spokojnym sumieniem? :)
#2 by Damian on Czerwiec 25th, 2009
Quote
Mozesz kupic samochod za 15k i za 50k – oba jezdza do przodu :)
#3 by webjay on Czerwiec 25th, 2009
Quote
rafalski: jakiego poparcia? ja pająki wynoszę z mieszkania w szklance i wyrzucam je za okno… :)
Damian: prawie jest analogia… ale lepszymi przykładami byłyby te ze świata sportu ;)
#4 by shark on Czerwiec 25th, 2009
Quote
Jesli nie jezdzisz zawodowo na rowerze mozesz kupic rower za 1 tys i w zupelnosci ci wystarczy ale kupujesz za 4 tys bo jest lzejszy, lepiej sie jezdzi (albo tylko troche bo i tak nie wykorzystujesz albo ci wydaje), no i najwazniejsza sprawa czujesz sie wtedy lepszy w pedalowaniu bo masz lepszy rower, bardziej zblizony do zawodowcow.
Tak samo aparat fotograficzny. Nie jestes zawodowcem wiec na chuj ci tyle szkiel i osprzetu ? zaloze sie ze polowy nie wykorzystujesz. ;P
#5 by webjay on Czerwiec 25th, 2009
Quote
shark: brawo :) wykorzystuje jakieś 10% szkiełek i tu trafiłeś dobitnie :)
nie mniej – dalej tego nie rozumiem… :D
#6 by marcin gorecki on Czerwiec 25th, 2009
Quote
Webjay: bo oni myla “uzyteczne” z “fajne” :)
#7 by MiC on Czerwiec 25th, 2009
Quote
Kamil, tak samo jak można być zupełnym laikiem i właśnie wydać ogromne pieniądze na drogi aparat, który nie musi być dobry. Po to by go posiadać, po to by poprawić swoje samopoczucie.
Dla mnie tego rodzaju rzeczy to narzędzia i bardzo lubię posiadać dobre narzędzia, takie co się nie psują, zawsze działają i nie muszę myśleć, że nadejdzie dzień, że będę musiał je wymienić. Niestety wada jest taka, że są one zazwyczaj droższe i wiele osób mówi “po co Ci, za tą cenę byś mógł mieć takich pięć”. No więc nie “takich” ale “prawie takich”. A jak wiemy “prawie” robi wielką różnicę.
Przez ostatnie kilka lat, narzędziem, które było w mojej dłoni każdego dnia, był nóż. Nóż ten trzymałem przez 10 lub więcej godzin. Te noże razem ze mną pracowały i zarabiały na siebie. Dzięki nim moją pracę mogłem wykonać lepiej, szybciej i bezpieczniej. Dzisiaj te noże znajdują się w domowej kuchni i dalej ich używam. Mimo, że już do pracy nie są już mi potrzebne, to dalej spełniają swoją funkcję i po prostu je lubię.
Tak samo jest z solą i pieprzem. Kupuję dużo droższą morską i pieprz brazylijski, które trzymam w młynkach ręcznych. Wiem, większość osób nie odczuje różnicy, sól jak sól. Ale ja lubię jej smak.
Nie rozumiem jak można nie odczuwać różnicy w smaku kawy, oleju, masła czy właśnie soli. Ten kto tej różnicy nie dostrzega, nie będzie przepłacać i zaoszczędzone pieniądze wyda na coś bardziej dostrzegalnego, może droższe auto, które będzie mógł zauważyć sąsiad i sąsiadka.
#8 by MiC on Czerwiec 25th, 2009
Quote
Acha, noży mam kilkanaście, używam maksymalnie dwóch i to zazwyczaj drugiego wtedy, gdy pierwszy leży na dnie zlewu.
#9 by rafalski on Czerwiec 25th, 2009
Quote
Przekonaliście mnie, chyba jednak kupię tego 3G S 32GB :)
#10 by marcin gorecki on Czerwiec 25th, 2009
Quote
gejphona?
#11 by webjay on Czerwiec 26th, 2009
Quote
To chyba prawda, że wszyscy mają delikatnego hopla na wydawanie kasy + potrafimy się przy tym usprawiedliwiać :)