Bylem dzis na wyscigach na 1/4 mili – jako widz, z moimi dziwiedziesiecioma ilestam koniami w kombi mialbym zagwarantowana pozycje ;) Jakis pacjent przyjechal maluchem z silnikiem ponad 140 konikow, troche innych wynalazkow tez bylo. W przerwach jakies konkursy typu przeciaganie karetki. Fajnie wygladalo jak najpierw dwoch kolesi przeciagnelo ja 10m w 35s i 32s, przyszedl trzeci zaparl sie i przeciagnal ja o 0.5m i dalej nie pojechala ;) Zdjec za duzo nie zrobilem, bo deszcz padal, pozniej zgram to zobacze czy cos wyszlo. Jedno co mi tak naprawde psulo zabawe, to to, ze bylem tam sam - nie mialem z kim isc.
A teraz czas popracowac.